RSS
 

Poszukiwania motywacji

01 lut

No i ostatnia prosta. Niby najbardziej powinno mnie to mobilizować do pracy, ale jednak. Pracuje, spełniam się w pracy, a ostatniego roku nie można nazwać studiowaniem. A teraz gdy jakimś cudem udało mi się zaliczyć wszystko i pozostała mi tylko obrona? Nie mam siły, ochoty i samozaparcia się wziąć.

Jeśli chodzi o zaliczenie. Byłam tak nisko oceniana… Miał mi jeszcze uciąć punkty za spóźnienia… Tak się bałam, ryczałam wręcz, że znowu jest to samo i zawiodę rodziców. Ku mojemu zdziwieniu uzyskałam ocenę 3,5!!! A co dziwniejsze? Zabrakło mi 2 PUNKTÓW do 4,0!!! To jest nienormalne… Po co mnie tak straszył? No ale i tak póki nie dostałam oceny do indeksu to nie uwierzyłam.

Jeśli chodzi o obronę… odwlekałam złożenie odpowiedniego papierka jak się da ale w końcu się zebrałam i zaczęło się.
1. Pan w dziekanacie powiedział, że około 2 tygodnie będzie trwać weryfikacja mojego oświadczenia o zrealizowaniu programu kształcenia.
2. 2 dni później dostaje maila z sekcji finansów, że nie opłaciłam kursu poprawkowego z 2013 roku! Okazało się, że nawet nie dostałam maila z powiadomieniem ile i gdzie mam wysłać. Opłaciłam.
3. Kilka dni później dostaje powiadomienie, że jest problem z moimi przepisanymi ocenami bo nie mają potwierdzenia. Na szczęście nie musiałam nigdzie latać i prosić o wyciągnięcie moich akt z Bóg wie skąd tylko wystarczył sam indeks z podbitymi semestrami. Gorzej było z samym drukiem przepisanych ocen. Ksera jakie były w moich aktach były rozmazane (przez zły wydruk z ksera) i pokreślone na niebiesko, ale na kserze czarno na czarnym. Totalnie nie czytelne. Kazali mi przepisać. No to podróż do domu (8km) po indeks, do koleżanki (10km) przepisać tabelkę i wydrukować, na uczelnię (2km) i? Okazuje się, że nie tak… I jeszcze mi się zebrało, że jak to? Ja się tyle udzielam i nie wiem, że się wypełnia według wzoru? A skąd miałam wiedzieć, że jest inny wzór? Zrobiłam tak jak te dokumenty, które dostałam z akt. Zlitowali się i pozwolili mi u nich na kompie przepisać to jeszcze raz. A gdy tylko usiadłam do kompa pani z okienka która się zajmowała moimi papierami mówi, że mogę to zrobić w domu i wysłać mailem. Ale stwierdziłam, że jak już jestem tu to wypełnię na miejscu.
4. Dzisiaj po 20 dostałam maila, że oświadczenie rozpatrzone i wszystko jest ok. – mogę się bronić. Mój opiekun studiów napisał, że albo do 13 jutro dostarczę mu wszystkie dokumenty i mam dwa terminy obrony, albo tylko jeden… No dwa terminy to zawsze lepiej niż jeden, więc chciałabym to załatwić jutro… tylko czy mi się uda?
5. Na domiar złego w pracy mam bardzo ważny projekt, termin do 9 lutego, a jeszcze ogrom pracy przede mną. Nie mogę wziąć wolnego. I jeszcze na weekend jadę do domu, a wiadomo, że tam się uczyć to graniczy z cudem.

Jeśli się uda jutro wszystko załatwić to termin obrony mam już na poniedziałek 6 lutego!! Jeśli to zdam… To obiecuje, że nie ma wymówek i biorę się za siebie. Nie ma, że nie mogę!

Proszę trzymajcie kciuki :)

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Co siedzi we mnie

 

Tags: , , , , , , , ,

Dodaj komentarz