RSS
 

Pogodzenie się z rzeczywistością

13 kwi

Bardzo ciężko jest widzieć jak odchodzi ktoś na kim nam zależy. Zwłaszcza jeśli odchodzi do innej.

Nie jest tak, że Pan A. mnie zostawił dla innej, bo nie jesteśmy ze sobą od września, a ta druga pojawiła się w grudni, ale to i tak boli. Mimo że wiedziałam, że to koniec to i tak w środku gdzieś to kuje.

Wczoraj był bal na uczelni – taka impreza organizowana przez jedną z komisji działającej przy uczelni. Chciałam na niego iść się trochę pobawić, ale nie miałam z kim. Powiedziałam o tym balu Panu A. a jakoś dwa dni później między słowami padło, że idzie „z towarzystwem”. No ok… rozumiem. Dzisiaj przeglądam zdjęcia wrzucone na fb i gdzieś w tle się złapali na dwóch zdjęciach. Wiem – nie powinno, ale zabolało. On taki elegancki, ona ładna i uśmiechnięta. Chwilę przed zobaczeniem tych zdjęć próbowałam się do niego dodzwonić, ale nie odbierał. Jeszcze spał, bo teraz jak zadzwoniłam i odebrał to miał zaspany głos, ale wiem, że nie jest w domu…

Wiem jestem głupia… Nie powinnam o tym myśleć a już na pewno nie w ten sposób… no ale to boli…

Chce jego szczęścia… ale też chciałabym odzyskać choć część swojego.

Nie wiem jak długo jeszcze zajmie mi leczenie… Przez to coraz trudniej to wszystko wytrzymać i się z tym pogodzić. Nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Może to był jednak zły pomysł żeby brać z nim wszystkie projekty…

 

CZEMU TO MUSI BYĆ TAK CHOLERNIE TRUDNE?!?!

 Teraz idą święta… potem zwariowany czas po świętach… Chyba muszę się od niego na jakiś czas odciąć i po prostu… Nie przecież to nie ma sensu. I tak jak się spotkamy to wszystko wróci. Muszę się z tym uporać tam w środku… I to jest najtrudniejszy task (jak to mówią chłopaki z koła) jaki jest przede mną. Muszę nabrać dystansu i skupić się na tym co jest do zrobienia na kole, na uczelni, na komisjach. Idzie pokaz, idzie mój projekt, idą juwenalia, a to wszystko przeplatane uczelnią. Nie mam czasu na sen, więc tym bardziej nie mogę się rozklejać!!

Może kiedyś będzie lepiej i wszystko się wyprostuje.

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii Może kiedyś będzie lepiej

 

Tags: , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. annakarolina26

    13 maja 2015 o 21:17

    ból potrafi być nie do zniesienia…twój odszedł do Innej a z Moim się rozwiodłam-przegrałam z alkoholem.
    Tesknota trwała rok, teraz dochodze do Siebie i Tobie życze powodzenia