RSS
 

Kolejne zmiany w wyglądzie

16 mar

Dzisiaj położyłam się na łóżku z zamiarem zdrzemnięcia się chwilę i pierwszy raz w sumie zauważyłam jak bardzo zaczynają mi wystawać kości biodrowe xD według cm nie jestem w połowie, a nawet mam wrażenie, że cm mnie oszukuje, bo ciągle trzyma się jednej miary a tu… jak stoję przed lustrem to tez widać znaczną różnicę w budowie brzucha. Nie jest wydęty, ale robi się tak ładnie wklęsły z obu stron :) Najwyższy czas wrócić do ćwiczeń. W końcu do wakacji zostało już tylko 106 dni… To nie wiele patrząc na to jak mi idzie, ale doradca żywieniowy stwierdził, że jest to spokojnie wykonalne. Skoro jest to wykonalne i nie wymaga to jakichś chińskich kombinacji to dam radę!! Muszę dać.

Muszę się przyznać – moja ochota na zabronione rzeczy wygrała.

Nigdy jakoś specjalnie nie brakowało mi jedzenia mięsa. Jadłam je bardzo rzadko, ryby tak samo. A teraz kiedy mi nie wolno tak bardzo mi się chciało… W piątek obudziłam się z myślą – „Rany jak mi się chce kotletów mielonych!!” – ale rano udało mi się powstrzymać przed wyjęciem ich z zamrażarki i odgrzaniem ich. Pojechałam z koleżanką na cotygodniowe zakupy i ona oczywiście brała mięso… górę mięsa, choć i tak mało jak na nią.

- A… chce mi się kotletów mielonych…
- Przecież nie masz.
- Mam w zamrażarce. Mojej mamusi…
- Nie wolno Ci.
- Ale mi się chce.
- Nie.
- Przyjdę do domu i sobie zrobię.
- Nie możesz
- Ale ja chce…

Przez moment jak rozmawiałyśmy czułam się jak małe dziecko, któremu mama nie pozwala wziąć cukierka. To musiało dziwnie wyglądać jak tak gadałyśmy no bo kto słyszał kiedyś, żeby zabraniać zjeść kotleta…

Wróciłam do domu i nie wytrzymałam… Wyjęłam z zamrażarki kotlety, pokroiłam ziemniaczki w plasterki, ułożyłam na blaszce i zapiekłam… Jakie to było dobre… Rany… już dawno mi tak kotlety nie smakowały!

 
 

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. PaalCia

    17 marca 2014 o 19:48

    No to nie dobrze.. i powiedz jeszcze, że mama robi je tak, jak moja babcia, że dodaje do nich mąki czy bułki tartej.. oj nie ładnie.. Nie radzę

     
    • Limetka

      18 marca 2014 o 03:56

      Nigdy nie dodawała mąki ;) jak już to bułkę tartą, ale mówiła, że ostatnio na coś innego się przerzuciła… w każdym razie no nie mogłam się powstrzymać. Mam już tak bardzo dosyć owoców i warzyw… I ryżu z sosem… No zbrzydło mi to już totalnie. Chce mi się mięsa! Jak nigdy – chce mi się mięsa, a kotlety naprawdę – jeszcze nigdy mi tak nie smakowały…

       
  2. PaalCia

    22 marca 2014 o 20:34

    Hej! nominuję Cię do Liebster Blog Awards, zapraszam do odpowiadania na pytania zadane tu: http://obserwatorka.crazylife.pl/2014/03/22/liebster-blog-awards/
    Pozdrawiam :)

     
  3. ~MyHealthierReflection

    31 marca 2014 o 17:15

    Jest ciężka praca, są i efekty. Do lata coraz mniej czasu, ale wystarczająco by zmienić swoje życie ;D