RSS
 

Dzień 7, wtorek 13.06.2017

13 cze

No to by było na tyle z mojego pisania codziennie ;P

Ale plus jest taki, że nie zrezygnowałam z dbania o siebie. W porównaniu do początku spadło kolejne 0,6kg. Wiem mało przez cały tydzień, ale na weekend byłam w domu. Tam nie zbyt łatwo się dba o siebie zwłaszcza jak jest impreza i mnóstwo jedzenia. Ale nie jest źle :) tracąc średni 0,4 kg dziennie za 3 dni wrócę do założonego planu :)

Co mogę powiedzieć. Nie mogę iść na siłownię, bo od środy noszę na ręce ortezę która znacząco utrudnia mi życie (prawa ręka), ale są i plusy. Ponieważ nie mogę prowadzić samochodu do pracy jeżdżę komunikacją miejską. W sumie myślałam, że jest gorszy dojazd, a okazuje się, że nie jest tak źle. Dużo chodzę, bo to na przystanek, z przystanku dojść. Wczoraj byłam na zakupach na piechotę :) Także może nie siłownia i rower czy orbitrek, ale spacerek na świeżym powietrzu :) Dobrze mi to zrobi, a może nawet lepiej na tym  wyjdę? W każdym razie jeszcze tydzień ortezę mam nosić, więc dopiero półmetek, ale umiem już zapiąć tak jak powinnam, staram się robić kolejne nowe czynności. Wczoraj nawet naczynia myłam w rękawiczkach oczywiście, chociaż skończyło się tylko na kilku talerzach i zaczęła mnie ręka boleć więc tyle było ze sprzątania, no ale… Nie długo ściągam i ostro do roboty nad sobą :)

No to co? Do roboty?

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Praca nad sobą

 

Tags: , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz